Udało mi się zajeździć kolege z klasy - oczywiście kolega na makro 20kg jeżdzącej wagi :D Pokazałem mu pare fajnych szlaków , jednak uważam że zdecydowanie za wolno i raczej jak będe miał sie zamiar z nim wybrać to w formie odpoczynku ;) Z tad też taki AVS :D
W końcu dobrze mi się jeździło , ostatnio strasznie było mi cieżko i okropnie się męczyłem... Tradycyjnie pojeździliśmy po Wkrzańskiej i Arkońskim gdzie kolega znalazł świetny zjazd !! Ogólnie było dziś super !
Pół szosa pół teren... Na początek jak zwykle Wkrzańska potem z Głębokiego do Bartoszewa i powrót przez Dobrą i Wołczkowo. A na koniec miodowa i ul.Andersena
Do Polic przez las , powrót kawałkiem szosy :P I później już do domu lasem. Po wczorajszej burzy w lesie lezało troche drzewek i gałęzi a także nie zabrakło błota :D