Spokojnym tempem przez Wkrzańską

Poniedziałek, 25 czerwca 2007 · Komentarze(0)
Spokojnym tempem przez Wkrzańską , 2 razy głębokie , różanecznik i powrót też przez Wkrzańską.
Z Puszczy na Duńską , Przyjaciół Żołnierza i Bandurskiego ;-)

Siłóweczka pod kruczą ;]
A

Sobota, 23 czerwca 2007 · Komentarze(0)
Siłóweczka pod kruczą ;]
A wszystko przez to że padało wiec nie chcielismy sie dalej wypuszczac...

Szosa + troche terenu...

Szosa + troche terenu...
Na początek z Głębokiego do Dobrej..
Jazda dzis po szosie byla udreką , wiatr tak wiał ze ho ho ;]
Za to padł rekord pod miodową ze sednią 24km/h nie pytajcie jak :D:D

Szybki trening - pierw

Czwartek, 21 czerwca 2007 · Komentarze(0)
Szybki trening - pierw przez miasto do Lasku Arkońskiego a następnie powrót przez Puszcze Wkrzańską na pozegnanie sie podjazd pod Gubałówkę -> ul. Andersena i do domu ;]
Straszna duchota i wietrzysko


W końcu udało sie wyczyścić

Środa, 20 czerwca 2007 · Komentarze(0)
W końcu udało sie wyczyścić do konca bika po ostatnim maratonie i przyszedł czas na jazde i sprawdzenie tylnego koła - wydawało mi sie ze cos nie tak z tylna piastą
Wszystko ok i pokręciłem się po mieście a także zrobiłem rundke na głebokim ;]
Powrót pod miodową i do domu ;)

Gryf Maraton MTB ;]

Gryf Maraton MTB ;]
Błoto i jeszcze raz błoto a jakby było mało przed dojazdem do mety zaczął padać deszcz i była burza...
Atrakcji na trasie nie brakowało , mnóstwo ludzi z ,,kapciami" a także sporo osób leżało...
Jedna z powazniejszych z gleb jaką widziałem to na bruku gościowi uciekło przednie kolo i bum - przez chwile leżał ale widziałem ze zaraz sie ocknął

Ja zająłem 7 miejsce i 20 minut i bym był na podium(tyle brakowało do 6 msc. )
przejechałem maraton z czasem 3:26...

P.S
Fotki będą na mojej stronce www.mms.hk.pl

Dziś krótki teścik nowych oponek

Czwartek, 14 czerwca 2007 · Komentarze(0)
Dziś krótki teścik nowych oponek i amorka ;]

Pojeździłem po mieście i miałem 2 sytuacje - raz pan sprawdzał mój refleks hamująć tuż przede mną...
A później gościu wyjechał nie wiadomo skąd(na rowerze) i trafił mnie w noge i w korbe...
Nie usłuszałem nic poza słowami może ,,ostrożniej" ;/ Gdyby nie przejęcie bikiem nie pojechał by tak spokojnie do domu , jedynie co zrobiłem to troche mu na wrzucałem...

Warszewo->Głębokie->Bartoszewo-> do Świdwia i powrót

Wtorek, 12 czerwca 2007 · Komentarze(0)
Warszewo->Głębokie->Bartoszewo-> do Świdwia i powrót przez dobrą...

P.S
Udało mi się dojechać do domu jak jeszcze słońce było , bo teraz kapke sie zachmurzyło i wygląda jakby miało padać