Wypadzik przez Głebokie , Wołczkowo

Sobota, 8 grudnia 2007 · Komentarze(0)
Wypadzik przez Głebokie , Wołczkowo , Dobrą do Rzędzin czy jakoś tak ;] powrót przez Buk , dobrą i z powrotem na Głebokie ;]
Świeżutki rower z serwisu z nowymi linkami i pancerzami okładzinami i po prostu rewelka :D

Poranne jeżdzenie... Po okolicy

Środa, 5 grudnia 2007 · Komentarze(0)
Poranne jeżdzenie... Po okolicy do głebokiego i z powrotem
Teraz do końca tygodnia lekcje od 12 przez jakieś egzaminy...
Wiec mozna je wykorzystać rowerowo ;]
Pogoda nas nie rozpieszcza , lekko padało ale i tak wróciłem mokry ;]
No ale jakby tego było mało jeździłem z jednym hamplem (przednim :P ) bo tylni się ,,skończył " Jutro mam nadzieje rower oddaje do Polic i na weekend będzie znów gotowy do jeżdzenia :D w sumie nie jeździ się źle ale jak człowiek sie zapomni to musi nogami sobie pomagać ;]

Masakra błotna :D
Poranny

Niedziela, 2 grudnia 2007 · Komentarze(0)
Masakra błotna :D
Poranny trening tym razem z Szymonem :)
Na początek do Polic ,oczywiscie teren - mnóstwo błota...
Powrót przez Wysypisko i znów teren , do Bartoszewa... Odcinek Bartoszewo - Głebokie to cos strasznego tak dał nam ten fragment popalić ze juz nie mialem na nic sił ;]
Po pożegnaniu sie z Szymonem zrobiłem jedną rundke po miescie i wstąpiłem na Karchera :D Po prostu to jak rower dzis wyglądał to szkoda gadać mozna to tak ująć ze nie wyglądał :D

Kolejny nocny wypadadzik z Krzyskiem

Sobota, 1 grudnia 2007 · Komentarze(4)
Kolejny nocny wypadadzik z Krzyskiem :)
Na początek przez Miasto , orły , różanecznik i do Głebokiego...
Mnóstwo róznego syfu i po przejechaniu tego odcinka znów cały mokry i brudny :D
Na Głebokim narada i szosą do Dobrej gdzie pouczałem kierowców ,,długimi " :D Hahah
-Super zabawa xP

Powrót też przez miasto...
Pod koniec licznik powiedział bye bye , a dokładnie baterie... i z tąd równe 38km

Masa a następnie przez miasto

Piątek, 30 listopada 2007 · Komentarze(4)
Masa a następnie przez miasto na głebokie...
Nie dość ze jak jechałem na mase to padało i po przejechaniu 2 km byłem totalnie mokry , to jeszcze przy jeździe 11km/h zamarzałem...

Ale masa to pikuś z tym co przytrafiło mi sie w drodze powrotnej...

Po podjechaniu pod Miodową pożegnałem się z Silasem i Adamickim i pojechałem dalej pod góre i następnie w uliczke Andersena ( Bikerzy ze Szczecina wiedzą jak wygląda ta ulica , cała w dziurach , błocie i jakiś gruzów...

Jade sobie spokojnie zbliżam się do domków no i słysze pieski szczekają... No ale nic jade dalej , ostatnio z Krzyskiem jechaliśmy razem wszystko było okey.

Byłem na wysokości posesji i nagle widze 2 wielkie bydlaki (psy) , po prostu jeden wielki szok - ciemno jak w du*ie , pełno dziur... Początkowo sie nie przejmowałem bo wiem ze jest tam ogrodzenie. A tu pełne zaskoczenie psy na wolności wybiegły za ogrodzenie , od razu ruuuraaa kątem oka widze koło siebie 2 psy - nawet sie nie wyczepiłem zeby próbować odgonić tylko na pełnym gazie po dziurach do przodu a one dalej biegną wydając z siebie takie odgłosy... Serce waliło jak młot aż w głowie mi sie zakręciło , i nagle trach wpadłem w dziure lampka mi w dół i nic nie widziałem , nie wiedziałem gdzie jade... Końcowe spojrzenie nie ma ich... Ulga powiem wam niesamowita...
Speed-em do domu.
Lewdo wniosłem rower tak mi sie ręce trzęsły , przyszedłem na góre czuje serce jeszcze wali jak szalone , rece latają ...

Jutro jade tam w dzień , nie zostawie tak tego...
Mówie wam jeden wielki szok. eh....

Dzienno-nocny wypadzik z Adamickim,Maćkiem,Krzyskiem

Sobota, 24 listopada 2007 · Komentarze(1)
Dzienno-nocny wypadzik z Adamickim,Maćkiem,Krzyskiem i jego Tatą :)
Spotkanie na głebokim gdzie z tamtąd wyruszyliśmy do Świdwia ;D
Droga do Świdwia jeszcze gdy było jasno , natomiast powrót już po ciemku...

Gdy jechaliśmy przez pola scigaliśmy się z krowami , chyba ktoś wypuscił je na spacerek :D :P Ciekawe czy wrócą same do domu xD

No i na koniec standardowo przez Dobrą , Wołczkowo , Głębokie pod miodową i Andersena do domu :)
Pani w kiosku sprzedała jakieś trefne baterie pod koniec wysiadła mi lampka ;/

Błotne Party z RR :D

Błotne Party z RR :D
Dzis bike z Krzyskiem i Kubą , jesienne szaleństwo w Puszczy Wkrzańskiej do Polic :)
POczątkowo standardową traską na Głębokie a z tamtąd czerwonym szlakiem do Polic ;]
Było bardzo ciekawie zważywszy na to ile błota było w lesie i jaka pogoda była :D

Kilka ciekawych odcinków/zjazdów i podjazdów... Ale jeden ze zjazdów był naprawde zabójczy , zjazd stromy , mnówstwo liści ze hamulce nic nie pomagają to jeszcze nagle na środku gałąź przez którą leciałem bokiem i nie wiem jak ja z tego wyszedłem ale udało mi się bez gleby zjechać i ominąć przeszkode w pięknym stylu :D
Po prostu jednym słowem czad !!! Jestem bardzo zadowolony z siebie ;p :)

Wracając złapał nas niewielki deszcz ale momentalnie byłem cały mokry...
Potem wbiłem na myjke i umyłem bika :D

Powiem wam ze nie ma to jak wrócić na chate cały uwalony a rower czysciutki xD xD

Błoto błoto i jeszcze

Sobota, 10 listopada 2007 · Komentarze(10)
Błoto błoto i jeszcze raz błoto... Ogólnie jakaś dziś masakra , nie dośc ze na początku zaufundowałem sobie atrakcje w postaci skrótu przez pola gdzie jest budowa i błota było prawie po piasty to jeszcze w lesie też czekało na mnie wspaniałe błotko :D
Ogólnie rower po przejechaniu 1km wyglądał strasznie xP
Pojeździłem we Wkrzańskiej po czym na głebokim spotkałem Krawca i Jarka a jeszcze pozniej Patryka :)

Fotki

Rower po 1km


Konie na Głębokim ;]


3 biki ;] ( troche rozmazałem)


Kaczuchy


Tak jak te koła po prawej tak dziś przed wyjściem z domu moje wyglądały


I jak tu spać :| :P


Na poczatku myslalem ze nie mam przerzutki


Avidy dały sobie rade


P.S
6000km dziś strzeliło :D:D:D

Głebokie,Rózanecznik,3 orły , Miasto...

Ulica

Niedziela, 4 listopada 2007 · Komentarze(6)
Głebokie,Rózanecznik,3 orły , Miasto...

Ulica łączna


Tego nie musze przedstawiać


...


Ciemno juz , zgasły wszystkie światła...