Kolejny wypadzik z Krzyskiem... Tym razem pojechalismy w drugą strone niż wczoraj... Początkowo zrobilismy pętelke do Warszewa i z tamtąd okrąznymi drogami na Wały :) Juz na Walach pojawiła sie mżawka a potem już tylko było gorzej aż zaczelo porzadnie padać ;/
Wrocilem do domu ,,lekko" mokry , przynajmniej bike sie troche umyl :)
Dzienno-nocny wypad :) Początkowo z Krzyskiem kręciliśmy sie po miescie w celu załatwienia spraw ,,Dzień babci " ,,Dzien Dziadka " :P Po załatwieniu spraw moglismy przystąpić do spokojnej szosowej jazdy :) Równiutenkie 40km pod domem :D dawno nie mialem okraglej liczby...
Nocna Szosa z Krzyskiem ... Głębokie , Pilchowo , Bartoszewo , Stawoszewo , Dobra , Wolczkowo i Glebokie Powrot przez Dunską :D :/ I na Warszewie odbilismy jeszcze w strone lasu i z powrotem.
Dzis wszystkiego było po połowie. polowe w terenie i polowe za dnia ;] , pozniej juz po ciemku w calkiem niezlym terenie... rower uwalony , Adamicki zadowolony :P 1 gleba na lodzie , zdarzały się odcinki gdzie pierw jedzie sie po normalnej nawierzchni a nagle lód no i mam :D ogolnie było fajnie jeździliśmy we 3 , byl z nami jeszcze Maciek :) za to dupa mnie strasznie bolała :P :D
Nocna Szosa :) Wypad z Krzyskiem i Adamicikm z poczatku do Polic, po 30km się rozlaczylismy. i pojechalem z Adamickim do Dobieszczyna przez dobrą...:P troche przesadzilismy ale fajnie sie jechalo i jak dojechalem do domu to juz nie załowałem :D na tych wioskach strasznie slisko , raz zjezdzając na bok gdy jechal samochod malo co sie nie wywalilem... do domu wrocilem ok.23 , bylem tak zmeczony ze od razu przyszedlem sie polozylem :D
Śnieg !!!!! :D W końcu mogłem pojeździć po porządnym śniegu jak na razie do tej pory tylko raz mi się udało i to własnie dziś :) Długo oczekiwałem na ten moment by pośmigać po białym puchu :) i sparwdzić w końcu te przeklęte Racing Ralphy (jak to niektórzy mówią) No i powiem tak że bałem się ze będzie masakra a tu miła niespodzianka :) Super xD
Pojeździłem dzis ponownie z Krzyskiem i Adamickim... Dzis męczyliśmy Arkoński,Głebokie,Wkrzańską i Gubałówke :]
Na początku Krzysiek zaliczył swoją pierwszą glebe w tym sezonie - ale jaką piękną :D :D , potem chciał mnie zabić na miodowej bo zapomniał ze z boku są te rynienki i momentalnie sru i mnie trafił ale jakoś sie utrzymałem xD miało być tak pięknie... I na jakieś bocznej uliczce ratowałem Adamickiego pierwsza kontra udało się ale za drugim razem już nie i na lekkim spadzie uciekł mi rower i jeb - walnąłem się nogą o jakąs skarpe i teraz mnie boli xD hehe , a sie panowie brechtali :D
No to w końcu porządny trening wyszedł :) Zabrałem się dziś z Krzyskiem na trening i trzaskaliśmy podjazdy i zjazdy ale w szczególności podjazdy... ;] Na początku we Wkrzańskiej jakimiś nowymi scieżkami , stamtąd czerwonym do Gubałówki.i dalej we Wkrzańskiej. Kołko w okół Głębokiego i na Wieże , kawałek prostej i z powrotem na wieże i po bruku do Osowa. Na koniec pod miodową , ponownie na Gubałówke(zjazd) i Pod Wielecką i do domu :) - to taki mały skrót tego gdzie jeździliśmy :P
Ogólnie dzis się super jeździło w końcu ubrałem sie tak że było mi idealnie i mógłbym dzis kręcić i kręcić Jeździłem z Krzyskiem i Adamickim :) Straszyliśmy w ciemnym lesie dziki :P
Zawsze jak się jeździ z Adamickim to się średnia zwali :P ale w sumie dzis troche w takim porządniejszym terenie śmigalismy
Zimno jak cholera a ja na biku w masce :D i potem bez przedniego światła :P hah troche ludzie sie dziwnie patrzyli jak tak sobie jechałem z migający tylko tylną lampke :)
Pojechałem sobie dzis przez Wkrzańską tam w tych okolicach sie pokręciłem potem na głebokie i kółeczko , potem jeszcze troche po scieżce do lasu w strone Bartoszewa i troszku w mieście.
Po powrocie do domu zakupiłem nowe siodło SLR-a :)